niedziela, 11 grudnia 2011

...

Zapomnij o niej, ona jest drapieżnikiem udającym zwierzątko domowe.


Pomruczę Ci na dobranoc...

niedziela, 23 października 2011

...

Tylko w nocy oddycham, siedząc przy oknie, paląc papierosy […].



Noce są ukojeniem. 

środa, 19 października 2011

...

Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.

Zawieść samego siebie, jakie to urocze. 
Ryzykując, nie zawsze wybieramy dobrze.
Lepiej to zakończyć, póki nie jest za późno.

poniedziałek, 10 października 2011

...

Tej nocy, kochając się z Nim, sprawiając , że krzyczał z przyjemności, chłonął te dźwięki całym sobą. Już niedługo ponownie będzie sam.
Odwrócił się, w ciemności ciche łzy toczyły się po jego policzkach.
Delikatne palce starły jego łzy.
- Czy nie masz w nas żadnej wiary? – nadeszło ciche pytanie i po raz pierwszy uwierzył.


Czasem warto uwierzyć. 
Uwierzyć i zaryzykować.

niedziela, 25 września 2011

...

Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, 
z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, 
którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień.

Tak bardzo wtedy się boję. 
Tak bardzo proszę o nienadejście jutra.

wtorek, 20 września 2011

...

Tak będzie najlepiej.. 
Zapomnij, że istniałam.. I mentalnie obiecaj mi, że niczego sobie nie zrobisz.. 
Będziesz żył.. I ja także będę żyła.. Po prostu w swoim świecie.. 
Proszę.. I przepraszam, że to robię.. 
Przepraszam, że Cię Kocham.. 
Że zbyt późno się o tym zorientowałam.. 
A teraz żegnaj.. Tak będzie najlepiej.

Już nigdy nie będę niczyim Słońcem.. 

środa, 8 czerwca 2011

...

Zawsze chciałem cię zapytać: czym jest dla ciebie zdrada? Przelotnym seksem w barowej ubikacji, na biurku w firmie czy stojącej pomiędzy piętrami windzie, pocałunkiem na starym moście, nad brudną tonią rzeki, a może czułym spojrzeniem znad podartej gazety? Czy zdradą jest picie razem świeżego mleka o świcie i rozmawianie o francuskich filmach, a może zdradą jest dopiero szykanowanie partnera przy lampce wytrawnego wina? A może swoistym rodzajem zdrady jest już przywiązanie, jak uważasz? Czym jest dla ciebie zdrada?